9 listopada 2014

Rozdział IV

niesprawdzony.

*


Harry

    Samotne wieczory były naprawdę straszne. Czasami wydawało mi się, że Zayn mieszka u Perrie. Wiecznie z nią przesiadywał i nigdy go nie było w naszym wspólnym mieszkaniu. I tak, byłem aż tak sfrustrowany, że wkurzał mnie mój zakochany kumpel. Denerwowało mnie trochę to jego wielkie szczęście z blondynką. Co prawda - to ja zjebałem sprawę z Allie, ale ona teraz ma innego, więc to już nie było ważne. Westchnąłem ciężko, przełączając kanał w telewizorze. Pół leżąc na kanapie powoli sączyłem pierwsze piwo, które i tak nie bardzo mi ,,wchodziło". Wyglądałem jak typowy mąż alkoholik, który bije swoją żonę. Ale nie miałem z kim spędzić tego wieczoru. Zayn, Liam, Louis był ze swoimi dziewczynami, a Niall poszedł z koleżanką na jakąś domówkę. Miałem jeszcze sporo znajomych, ale nie chciałem z nimi nigdzie iść. W sumie - i tak już od dawna z nimi nie rozmawiałem. Nagle w kuchni rozbrzmiał dźwięk mojej komórki. Warknąłem cicho, ale szybkim krokiem się tam udałem. Telefon leżał na blacie, a jego ekran świecił się. Kątem oka spojrzałem na osobę dzwoniącą. Uśmiech wsunął mi się na twarz. Odebrałem od ,,spragniona kawy". 

     — Hej usłyszałem melodyjny głos po drugiej stronie.
     — Cześć, Pearl oparłem się tyłkiem o blat i wpatrywałem w okno, jednocześnie rozmawiając z dziewczyną.
     — Wiesz co? Może zamiast tej kawy wybierzmy się do baru albo klubu? Siedzę sama i się nudzę, a w nagrodę możesz pójść jutro ze mną na kawę jej propozycja wydawała się bardzo kusząca. I tak siedziałem samotnie, a ten wieczór wcale nie musiał taki być. Była dopiero 20.
     — Okej, przyjadę po ciebie o 21. Tylko podaj adres powiedziałem roześmiany.
     — Nie musisz, spotkajmy się przed wejściem do Laguny o 21 rozłączyła się zaraz po zakończeniu tego zdania. Uśmiechnąłem się. Pearl wydawała się być w porządku, a skoro Alison miała nowego, to nie zamierzałem się ograniczać do samotnych wieczorów przed telewizorem.


*

    Laguna była jednym z większych klubów w Londynie. Swego czasu dość często tu przychodziłem, więc nie musiałem wraz z Pearl stać w długiej kolejce. Stan, który był moim dobrym kumplem wpuścił mnie bez gadania. Muszę przyznać, że moja towarzyszka wyglądała naprawdę pięknie. Miała na sobie, krótką, czarną sukienkę. Na mój gust trochę za krótką, ale w sumie wcale na to nie narzekałem. Perfekcyjny i mocny makijaż nadawał jej drapieżności, a niebotycznie wysokie szpilki sprawiały, że dziewczyna była tylko kilka centymetrów niższa ode mnie. Jej nogi wyglądały w tej sukience jakby nigdy się nie kończyły. I chociaż przed oczami cały czas miałem Alison - Pearl wyglądała zabójczo seksownie.

    Od razu udaliśmy się do baru gdzie zamówiliśmy szoty. Oboje stwierdziliśmy, że nie będziemy bawić się w drinki tylko od razu się schlejemy żeby się dobrze bawić. Po którymś z kolei kieliszku język zaczął mi się rozwiązywać:
     — Jestem totalnym debilem, straciłem dziewczynę, na której cholernie mi zależało. Kiedyś spotkałem ją w klubie. Piękna i zgrabna. Upiłem ją, a następnie zabrałem do domu. Po ilości alkoholu, który w nią wlałem nie było mowy by cokolwiek pamiętała. Odebrałem jej dziewictwo, a ona sama miała 15 lat. Strasznie się wściekłem i po prostu ja wyrzuciłem Pearl słuchała mnie uważnie. Siedzieliśmy na uboczy, dlatego doskonale mnie słyszała. Opowiedziałem o tym mojemu ,,niby przyjacielowi" - Davidowi. Założyłem się z nim wtedy o to, że z łatwością uwiodę Alison twarz Pearl rozbłysła w tajemniczym uśmiechu. I udało mi się, ale wszystko poszło niezgodnie z planem. Zakochałem się w niej, naprawdę się zakochałem. Do tego jest matką mojego dziecka, bo tamtej nocy nie użyłem gumek. Bardzo ich kocham mój głos zrobił się płaczliwy. Chciałem zapłacić Davidowi za milczenie, ale on nie chciał pieniędzy. Chciał jej bólu. Zagroził, że jeżeli z nią nie zerwę, wyśle do niej nagranie, na którym się zakładamy. Nie chciałem aby to usłyszała, więc z ciężkim sercem to zrobiłem. Chciałem jej tego oszczędzić, ale David mimo wszytko dał je to nagranie. Ona mnie teraz nienawidzi, jestem dla niej niczym. Gówno. Przesiadywałem pod jej domem kilka tygodni, ale ona zawsze mnie zbywała. Ostatnio mnie wpuściła do środka, pomogłem jej przy Jonathanie i wybaczyła mi. Strasznie się cieszyłem, że moja księżniczka mi przebaczyła. Ale kiedy chciałem ją pocałować - czar prysł. Ona nie chce ze mną być, ma nowego. Nienawidzi mnie, nie kocha teraz z moich oczu płynęły łzy. Ból odrzucenia powrócił, a ja znów zatracałem się w rozpaczy. Pearl położyła mi dłoń na ramieniu.
     — Wszystko będzie dobrze, Harry.
     — Jak ma na nazwisko Alison? zapytała podpita brunetka, kiedy mi zaczynało się robić niedobrze. Świat mi się kręcił.
     — Larkin odpowiedziałem z przejęciem. Tylko nie wiem czy przez nią, czy przez mdłości, które odczuwałem.
     — Eh, a mogła być panią Styles, ale zmarnowała szansę powiedziała. Chciałem stanąć w jej obronie, ale dziewczyna podsunęła mi kolejne kieliszki wódki pod nos. Musiałem zapomnieć i... wypiłem.


*
Alison
  
     W całym pokoju roznosił się zapach piwa i precli. Andy wraz z Patrickiem grali na PlayStation i popijali trunek, a my z Debby zajadałyśmy się preclami. Było naprawdę miło, a ja mogłam spędzić wieczór w przyjemnej atmosferze. Moja mama miała następnego dnia dzień wolnego, więc zaproponowała mi abym zaprosiła przyjaciół, a ona sama zajmie się Jonathanem. Siedzieliśmy u mnie w pokoju, wesoło rozmawialiśmy i świetnie się bawiliśmy. Od dawna nie czułam się taka rozluźniona. Dzwoniłam do Holly, ale nie odbierała, więc zignorowałam ją. Stwierdziłam, że skoro ona tak robi to ja też zacznę. Naszą rozmowę o niczym przerwał jakiś huk. Wraz z Debby skierowałyśmy się w kierunku drzwi. Szpilki Pearl leżały na środku korytarza. Według mnie po prostu nimi rzuciła o drzwi, stąd ten huk. Do tego była kompletnie nawalona, ledwo stała na nogach. Jej krótka sukienka była podwinięta, makijaż lekko rozmazany, a włosy rozczochrane. Podparła się ściany i uśmiechnęła głupkowato.
     — Ten Harry jest bardzo seksowny. Jeszcze jeden drink i byłby cały mój pomimo swojego fatalnego stanu mówiła całkiem wyraźnie. Na samo jego imię poczułam na całym ciele dreszcze. Wstąpiła we mnie prawdziwa wściekłość. Zaraz za nami pojawili się Patrick i Andy. Wszyscy zdezorientowali patrzyli na zalaną Pearl.
     — Nawet nie wiesz jakie to było żałosne jak opowiadał o tobie. Jaka to jesteś cudowna bla, bla, bla. Gówno prawda! wykrzyczała. Byłam pewna, że za chwilę pojawią się tu moi rodzice. Pearl była naprawdę głośno.  
     — Jesteś zwykłą suką! A Harry będzie mój próbowała zrobić krok do przodu, ale zachwiała się. Patrick podszedł do niej i przytrzymał ją. Posłał mi przepraszające spojrzenie i zaniósł zalaną Pearl do jej pokoju. Byłam w szoku.


"MÓJ HARRY I MOJA KUZYNKA?!"



PRZEPRASZAM, ŻE JEST TAKI NUDNY I NIJAKI!
ALE OBIECUJĘ WAM, ŻE NIEDŁUGO ZACZNIE SIĘ DZIAĆ!
WYTRZYMAJCIE TE KILKA ROZDZIAŁÓW! :)

14 komentarzy:

  1. O cholera. Wreszcie Pear pokazała przy wszystkich jaka jest. Mam nadzieję, że jej brat zrozumie jak rzeczywiście traktuje Alison i jakoś to załagodzi. Czekam na nn <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepraszam, że nie komentowałam, ale musiałam nadrobić zaległości, bo się trochę tego nazbierało...
    A więc.
    Rozdział jest kompletną przeciwnością nudności!!!
    Nijaki? NIE!
    On jest cudowny! <3
    Czekam na next!
    Ale sie dzieje! :***
    Zapraszam do mnie ;3
    http://still-the-one-ff.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Pojawiła się Twoja recenzja. Zapraszam! :)

    http://recenzje-opowiadan-one-direction.blogspot.com/2014/11/45-raptured-pride.html

    OdpowiedzUsuń
  4. O nie Harry Dupek Styles powrócił ;// On nie może kręcić z Pearl! Przecież to bezmózgie dziecko diabła! Mam nadzieję że ją szybko spławi i ogarnie dupsko. On do cholery ma dziecko D Z I E C K O a umawia się z kuzynką i najgorszym wrogiem matki swojego SYNA.

    Alison mogła by docenić starania Harrego przecież gdyby mu nie zależało to by nie przychodził i pomagał przy Jonathanie. A ona gra niedostępną ;c Ja chce Happy rodzinkę i ma w niej być Harry Alison i Nate a nie Harry i Pearl. Gdzie on ma czy żeby umawiać się z tym czymś? Schlany facet to głupi facet -.-''
    Czekam na kolejny :* Rozdział cudeńko i w cale nie nudny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na to podam cztery proste słowa; Chyba cię pojebało, dziewczynko :D Mam nadzieję, że Harry w końcu się ogarnie, kiedy się dowie, kim Pearl jest dla Alli.
    Co do rozdziału, ogółem dobrze napisany, nie zauważyłem błędów.
    Weny życzę i kieruje pytanie: Kiedy będzie można się spodziewać nexta? (wiem, że kiedy wena przyjdzie, ale ja jestem strasznie niecierpliwy xd) Pozdro XD Adrian :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super ;D
    Uwielbiam historie Allie i Harrego
    Oby Hazza nie zrobil nic glupiego i zeby w koncu postaral się o swoja ukochana
    Zycze weny i do nastepnego ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Zajebiste. Oby Harry się z Pearl nie spotykał. Bo jak tak to sama go udusze. Dodaj szybko następny.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ta Pearl to okrutna dziwka!!! No nienawidzę jej...
    A Harry to dupek! Jak mógł z nią iść, niech walczy o Ali. A ona mogłaby w końcu z nim porozmawiać. Błagam tylko nie Hazz nie będzie z Pearl, bo wyszarpię ją pod pociąg. Czekam niecierpliwie na nn <3
    Pozdrawiam Clauduśka Duśka xx.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak ją przerucha to pierdole nie czytam.... :)

    OdpowiedzUsuń
  10. O co za su... Chyba bym ją na miejscu rozszarpała nie ważne czy by była moją kuzynką, czy nie ;o
    A Harry widać, że mimo wszystko nie może ruszyć do przodu. Mam nadzieję, że oni się zejdą mimo wszystko <3 I Allison zostanie panią Styles!

    Kocham <3
    Liv. / brief--encounters.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Jezu mam nadzieje ze wrócą do siebie no!

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy

O mnie

Moje zdjęcie
Nastolatka, mająca trochę bardziej poważne spojrzenie na życie niż jej rówieśnicy. Odważna, szczera, bezpośrednia, niezwykle ironiczna, czasem opryskliwa, ale z poczuciem humoru i dystansem do własnej osoby. Potrafi mieć wyjebane na wszystko i wszystkich. Pisząca swoje dziwne, chore historię, które zrodziły się w małej czerwonej główce. Zaczynała jako bloggerka na onet pod koniec kwietnia w 2012 r. gdzie pisała kontynuację serialu animowanego Galactik Football. Lubiąca nowe znajomości i pisanie opowiadań. Nie gryząca i lubiąca rozmawiać o głupotach, więc nie bójcie się napisać ;)